Archive for the ‘Bez kategorii’ Category

Drzewo   4 Komentarze

Stoi czarne drzewo             E-20100421_0003

w jesiennym ogrodzie.

Patrzę na nie co dzień.

Latem miało drzewo

zieloną koronę,

na ramionach ptaki

żółte i czerwone.

Ręce wyciągało,

nieba dosięgało

i śmiało się, śmiało.

Teraz stoi smutne,

chłoszcze je ulewa.

Żal mi tego drzewa.

Odleciały ptaki

tam, gdzie nie ma zimy,

odleciały liście

za nimi, za nimi,

odleciały kwiaty,

zabrał je ze sobą

wicher lodowaty.

Żal mi tego drzewa.

Teraz stoi smutne,

nikt mu nie zaśpiewa.

Pobiegnę do drzewa,

wdrapię się na gałąź

i będę mu śpiewał,

a drzewo, a drzewo

będzie mnie słuchało.

Zaśnij, drzewo, zaśnij.

Jutro będzie jaśniej.

Jutro będzie ładnie,

śnieg na ziemię spadnie.

Będziesz sobie spało,

ubrane na biało,

śniegiem otulone…

A jak się obudzisz,

znowu będziesz miało

zieloną koronę.

                     Danuta Wawiłow

Posted 14 listopada 2010 by andipab in Bez kategorii

Zachód Słońca   3 Komentarze

Kto pogubił te pióra różowe na niebie?                   Zachód słońca

Aniołowie kochania, kochania, kochania.

Popłynęli daleko – nie do mnie i ciebie,

lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania.

         Aniołowie miłości pióra pogubili,

         niosąc w oddal rozkosze, rozkosze, rozkosze,

         różowe pocałunki, nieskończoność chwili

         i pełne łez amfory, i róż pełne kosze.

Jedno pióro wionęło nad tym naszym domem,

gdzie w oknie brak złotego, złotego płomienia,

i zawisło nad nami różowym ogromem,

i zawisło nad nami żałością wspomnienia…

        Kto pogubił te pióra na niebie?

        Aniołowie kochania, kochania, kochania.

        Popłynęli daleko – nie do mnie i ciebie,

        lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania.

                                          M. Pawlikowska-Jasnorzewska

Posted 14 listopada 2010 by andipab in Bez kategorii