Przebiśniegi
Archive for the ‘Bez kategorii’ Category
Powitanie wiosny 5 Komentarzy
O świcie… 2 Komentarze
O WRÓBELKU 6 Komentarzy
Wróbelek jest małą ptaszyną,
Wróbelek istotka niewielka,
On brzydką stonogę pochłania,
Lecz nikt nie popiera wróbelka.
Więc Wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!
Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie, do jasnej cholery!
K.I. Gałczyński
Po środku morza mieszkał wiatr 4 Komentarze
***
po środku morza mieszka wiatr i Conrad
który jest Neptunem
po wodotryskach pian chodzi
z rozwianą srebrną brodą
głodnymi ustami wody pieści
ziemi spękaną skórę
więc drżąca podbiega blisko
do rąk chłodnych przyciska włosy mokre
a wtedy morze wszystkimi muszlami śpiewa
i fosforyzując w mroku ryby tańczą
Halina Poświatowska
Świecie nasz 3 Komentarze
W dzisiejszym świecie przewrotność nazywają mądrością,
cnotę głupotą, obłudę pobłażliwością, dobroć słabością,
trzymanie się zasad – uporem. Siła jest prawem.
Kornel Ujejski
Świat tłamszony jest brakiem czułości i naturalności tych, którzy nim rządzą.
Hermann Hesse
Leśni kompani :-) 5 Komentarzy
Do Siego Roku 4 Komentarze
Siedząc przy ogniu 2 Komentarze
Przy ogniu siedząc, rozmyślam sobie
o rzeczach, które zobaczyłem,
kwiecistych łąkach, motylach cudnych,
o wiosnach, które przeżyłem.
O żółtych liściach i babim lecie,
o jesieniach minionych,
o mgle porannej, złotym słońcu,
włosach na wietrze zmierzwionych.
Siedzę przy ogniu i myślę sobie,
jakie też świata oblicze,
gdy zima przyjdzie, a po niej wiosna,
której do swych nie doliczę.
Rzeczy tak wielu jeszczem nie widział,
tak licznych tych rzeczy wcieleń:
wszak każdej wiosny w każdym lesie
odmienna się rodzi zieleń.
Siedzę przy ogniu i myślę sobie,
o tych, co żyli w przeszłości,
i tych, co na świat będą spoglądać,
który już mnie nie ugości.
Kiedy tak jednak siedzę i dumam
o czasach dawno minionych,
to przecież uszu ciągle nadstawiam
na rozgwar głosów znajomych.
J.R.R. TOLKIEN “Władca Pierścieni” przekład J. Łoziński – pieśń Bilbo
Cztery pory roku 6 Komentarzy
Przyszła jesień, zimny wiatr łamie parasole, zrywa czapki z głów
Dni są szare i ponure więc myślimy sobie
Już niedługo spadnie śnieg i okryje skrzącym puchem cały świat.
Będzie pięknie i cudownie, aż się będzie chciało żyć.
Gdy zmęczeni mrozem już będziemy,
To zamarzy się nam wiosny czar.
Słońce grzeje, wszystko w koło się zieleni,
Życie zbudzi się na nowo i kwiatami obsypuje cały świat.
Ciepło, miło, istny żar, a to lato tuli nas.
Szybko szukać gdzieś ochłody, trochę cienia, trochę wody
Kiedy skończą się upały, by ochłonąć trochę już
Niech się lato skończy już.
W sadach jabłka już spadają,
Drzewa barwy swe zmieniają
Jakże piękny cały świat…
I znów deszcze zacinają i ponure dni nastają…
Pory roku się zmieniają
I umyka szybko czas
I zdziwieni się budzimy,
Że nam znów przybyło lat.
Co do nas mówią drzewa ? 2 Komentarze
Jestem Wielkim Drzewem.
Korzeniami sięgam głęboko w ciemność.
Dźwięk wód,
Zamknięta mądrość skał,
Znam ich sekrety.
Mam zobowiązania, jestem niezawodne.
Zaznaję radości tam, gdzie stoję.
Wiem, czym jest niewyrażalny blask chwili.
Modlę się w doskonałym szczęściu
I śpiewam.
Światło wypełnia me włosy,
Czuję jak wieją wichry zmian,
Jak przepływają przeze mnie.
Stoję tam, gdzie jestem.
Wiem, że me miejsce jest doskonałe,
I chwila, ta chwila jest doskonała.
I śpiewam.
Rozpościeram ramiona, by przywabić
Żywe istoty, a one do mnie przychodzą,
Ofiarowuję im schronienie.
One zaś karmią mnie
Tym co upuszczą,
Przybywają i odchodzą,
A ja stoję
Śpiewając tę historię,
Powiewając nitkami
Ziemi i Nieba, Ziemi i Nieba, Ziemi i Nieba,
Nieba i Ziemi.
I śpiewam…
Ellen Evert Hofman
