Archive for Listopad 2010

Pod niebem pełnym cudów   2 Komentarze

Posted 16 listopada 2010 by andipab in Co mi w duszy gra

Co do nas mówią drzewa ?   2 Komentarze

Jestem Wielkim Drzewem.                                                  Drzewa
Korzeniami sięgam głęboko w ciemność.
Dźwięk wód,
Zamknięta mądrość skał,
Znam ich sekrety.
Mam zobowiązania, jestem niezawodne.
Zaznaję radości tam, gdzie stoję.
Wiem, czym jest niewyrażalny blask chwili.
Modlę się w doskonałym szczęściu
I śpiewam.
Światło wypełnia me włosy,
Czuję jak wieją wichry zmian,
Jak przepływają przeze mnie.
Stoję tam, gdzie jestem.
Wiem, że me miejsce jest doskonałe,
I chwila, ta chwila jest doskonała.
I śpiewam.
Rozpościeram ramiona, by przywabić
Żywe istoty, a one do mnie przychodzą,
Ofiarowuję im schronienie.
One zaś karmią mnie
Tym co upuszczą,
Przybywają i odchodzą,
A ja stoję
Śpiewając tę historię,
Powiewając nitkami
Ziemi i Nieba, Ziemi i Nieba, Ziemi i Nieba,
Nieba i Ziemi.
I śpiewam…
                                             Ellen Evert Hofman

Posted 16 listopada 2010 by andipab in Bez kategorii

Drzewo   4 Komentarze

Stoi czarne drzewo             E-20100421_0003

w jesiennym ogrodzie.

Patrzę na nie co dzień.

Latem miało drzewo

zieloną koronę,

na ramionach ptaki

żółte i czerwone.

Ręce wyciągało,

nieba dosięgało

i śmiało się, śmiało.

Teraz stoi smutne,

chłoszcze je ulewa.

Żal mi tego drzewa.

Odleciały ptaki

tam, gdzie nie ma zimy,

odleciały liście

za nimi, za nimi,

odleciały kwiaty,

zabrał je ze sobą

wicher lodowaty.

Żal mi tego drzewa.

Teraz stoi smutne,

nikt mu nie zaśpiewa.

Pobiegnę do drzewa,

wdrapię się na gałąź

i będę mu śpiewał,

a drzewo, a drzewo

będzie mnie słuchało.

Zaśnij, drzewo, zaśnij.

Jutro będzie jaśniej.

Jutro będzie ładnie,

śnieg na ziemię spadnie.

Będziesz sobie spało,

ubrane na biało,

śniegiem otulone…

A jak się obudzisz,

znowu będziesz miało

zieloną koronę.

                     Danuta Wawiłow

Posted 14 listopada 2010 by andipab in Bez kategorii

Jesienne depresje   Leave a comment

Posted 14 listopada 2010 by andipab in Fotografia

Tagged with

Zachód Słońca   3 Komentarze

Kto pogubił te pióra różowe na niebie?                   Zachód słońca

Aniołowie kochania, kochania, kochania.

Popłynęli daleko – nie do mnie i ciebie,

lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania.

         Aniołowie miłości pióra pogubili,

         niosąc w oddal rozkosze, rozkosze, rozkosze,

         różowe pocałunki, nieskończoność chwili

         i pełne łez amfory, i róż pełne kosze.

Jedno pióro wionęło nad tym naszym domem,

gdzie w oknie brak złotego, złotego płomienia,

i zawisło nad nami różowym ogromem,

i zawisło nad nami żałością wspomnienia…

        Kto pogubił te pióra na niebie?

        Aniołowie kochania, kochania, kochania.

        Popłynęli daleko – nie do mnie i ciebie,

        lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania.

                                          M. Pawlikowska-Jasnorzewska

Posted 14 listopada 2010 by andipab in Bez kategorii

Love, love, love…   4 Komentarze

Love Love Love

Posted 12 listopada 2010 by andipab in No comment

Tagged with

Złudzenie   Leave a comment

Złudzenie

Posted 12 listopada 2010 by andipab in No comment

Tagged with

11 Listopada   Leave a comment

11 Listopad04

Posted 12 listopada 2010 by andipab in No comment

Ballada o Cysorzu   1 comment

Ballada o Cysorzu, o ile mnie pamięć nie myli, pierwszy raz zaśpiewana w latach 60-tych ubiegłego wieku i wciąż  aktualna…

Posted 8 listopada 2010 by andipab in Refleksje

I’ve Got a Feeling   1 comment

Pełna widownia sali koncertowej i brakuje orkiestry… Ale na szczęście gwiazdą wieczoru był Bobby McFerring – człowiek orkiestra

Posted 6 listopada 2010 by andipab in Co mi w duszy gra

Tagged with