Archive for Listopad 2010

Problemy z fotografowaniem gotyckich kościołów.   3 Komentarze

Długie jesienne i zimowe wieczory, gdy za oknem hula zimny wiatr, a z nieba spadają krople deszczu lub deszczu ze śniegiem, są znakomitą okazją do sięgnięcia po książki, kupione jeszcze, gdy dni były ciepłe i długie, a które po przekartkowaniu trafiły na półkę naszej biblioteki, gdzie oczekiwały na odpowiedniejszy czas.

Właśnie mam przed sobą książkę o gotyckich kościołach. Ilustrowana jest licznymi zdjęciami, prezentującymi gotyckie kościoły fotografowane w różnych miejscach w Europie. Fotografie pokazują wspaniałe architektoniczne bryły gotyckich budowli w ujęciach z zewnątrz, jak i wnętrza kościołów. W przypadku zdjęć robionych na zewnątrz, zachwyca bogactwo oraz wierność oddania szczegółów architektonicznych. Gdy przeglądałem zdjęcia wykonane we wnętrzach, zaskoczony byłem tym co zobaczyłem. Wspaniale oświetlone wnętrza ukazują bogactwo, misternie wykonanych ornamentów, wspaniałych, barwnych obrazów i ołtarzy ulokowanych w nawach. W czasie swoich wędrówek i zwiedzania nigdy czegoś takiego nie widziałem. Nawet w piękny słoneczny dzień wnętrza gotyckich kościołów zawsze kojarzą mi się ze skąpym oświetleniem, ze światłem wpadającym przez wysoko usytuowane, strzeliste i wąskie okna, przefiltrowanym przez kolorowe szkła witraży. Wszystko co jest w środku zatopione jest w półmroku, owiane tajemniczością i otulone ciszą. Wizerunki świętych widoczne jedynie z konturów wyglądają z mroku, w którym giną wszelkie szczegóły. Wszystko to daje poczucie oderwania od otaczającej nas rzeczywistości, sprzyja zadumie i medytacji. Taki obraz gotyckich świątyń utrwalił się w mojej pamięci.

Wielokrotnie próbowałem zrobić w takich wnętrzach zdjęcia, jednak nie uzyskiwałem godnych pochwalenia się rezultatów. Wymagana była długa ekspozycja, statyw, a jeszcze lepiej lampa błyskowa. Z zewnętrzną lampą obraz zapisany na karcie byłby zapewne czytelny i kolorowy, podobny do tych, które zobaczyłem w albumie o gotyckich kościołach.

Gdybym dysponował sprzętem oświetleniowym o podobnej konfiguracji jak zawodowy fotograf robiący zdjęcia do oglądanego przeze mnie albumu oraz miał stosowne przyzwolenie na wykonywanie zdjęć we wnętrzach kościoła, zapewne zdecydowałbym się na wykonanie takich fotografii i cieszyłbym się uchwyconymi szczegółami. Ale czy na pewno byłby to obraz tego co widziałem… Czy byłby to ten sam kościół ???

Posted 29 listopada 2010 by andipab in O fotografowaniu

Pierwszy śnieg   4 Komentarze

Posted 28 listopada 2010 by andipab in Fotografia

No comment   4 Komentarze

Posted 28 listopada 2010 by andipab in No comment

Siedząc przy ogniu   2 Komentarze

Ogień                                             Przy ogniu siedząc, rozmyślam sobie

                                                   o rzeczach, które zobaczyłem,

                                              kwiecistych łąkach, motylach cudnych,

                                                    o wiosnach, które przeżyłem.

                                                                                    O żółtych liściach i babim lecie,

                                                                                            o jesieniach minionych,

                                                                                     o mgle porannej, złotym słońcu,

                                                                                            włosach na wietrze zmierzwionych.

                                                                                                                           Siedzę przy ogniu i myślę sobie,

                                                                                                                                  jakie też świata oblicze,

                                                                                                                           gdy zima przyjdzie, a po niej wiosna,          

                                                                                                                                  której do swych nie doliczę.

                                               Rzeczy tak wielu jeszczem nie widział,

                                                    tak licznych tych rzeczy wcieleń:

                                                wszak każdej wiosny w każdym lesie

                                                        odmienna się rodzi zieleń.

                                                                                     Siedzę przy ogniu i myślę sobie,

                                                                                            o tych, co żyli w przeszłości,

                                                                                     i tych, co na świat będą spoglądać,

                                                                                            który już mnie nie ugości.

                                                                                                                             Kiedy tak jednak siedzę i dumam

                                                                                                                                   o czasach dawno minionych,

                                                                                                                              to przecież uszu ciągle nadstawiam

                                                                                                                                    na rozgwar głosów znajomych.

E20091115_0009J.R.R. TOLKIEN “Władca Pierścieni”  przekład J. Łoziński – pieśń Bilbo

Posted 26 listopada 2010 by andipab in Bez kategorii

Ona   1 comment

Ona

Posted 22 listopada 2010 by andipab in Fotografia

On i Ona   3 Komentarze

On i Ona

Posted 22 listopada 2010 by andipab in Fotografia

Jesienne łzy   2 Komentarze

Tears from heaven

Posted 22 listopada 2010 by andipab in Fotografia

Nothing Else Matters   Leave a comment

Posted 22 listopada 2010 by andipab in Co mi w duszy gra

Życie, choć piękne, tak kruche jest…   4 Komentarze

Posted 20 listopada 2010 by andipab in Co mi w duszy gra

Cztery pory roku   6 Komentarzy

 

1

Przyszła jesień, zimny wiatr łamie parasole, zrywa czapki z głów

Dni są szare i ponure więc myślimy sobie

Już niedługo spadnie śnieg i okryje skrzącym puchem cały świat.

Będzie pięknie i cudownie, aż się będzie chciało żyć.

2

Gdy zmęczeni mrozem już będziemy,

To zamarzy się nam wiosny czar.

Słońce grzeje, wszystko w koło się zieleni,

Życie zbudzi się na nowo i kwiatami obsypuje cały świat.

3

Ciepło, miło, istny żar, a to lato tuli nas.

Szybko szukać gdzieś ochłody, trochę cienia, trochę wody

Kiedy skończą się upały, by ochłonąć trochę już

Niech się lato skończy już.

4

W sadach jabłka już spadają,

Drzewa barwy swe zmieniają

Jakże piękny cały świat…

I znów deszcze zacinają i ponure dni nastają…

5

Pory roku się zmieniają

I umyka szybko czas

I zdziwieni się budzimy,

Że nam znów przybyło lat.

6

Posted 16 listopada 2010 by andipab in Bez kategorii