Długie jesienne i zimowe wieczory, gdy za oknem hula zimny wiatr, a z nieba spadają krople deszczu lub deszczu ze śniegiem, są znakomitą okazją do sięgnięcia po książki, kupione jeszcze, gdy dni były ciepłe i długie, a które po przekartkowaniu trafiły na półkę naszej biblioteki, gdzie oczekiwały na odpowiedniejszy czas.
Właśnie mam przed sobą książkę o gotyckich kościołach. Ilustrowana jest licznymi zdjęciami, prezentującymi gotyckie kościoły fotografowane w różnych miejscach w Europie. Fotografie pokazują wspaniałe architektoniczne bryły gotyckich budowli w ujęciach z zewnątrz, jak i wnętrza kościołów. W przypadku zdjęć robionych na zewnątrz, zachwyca bogactwo oraz wierność oddania szczegółów architektonicznych. Gdy przeglądałem zdjęcia wykonane we wnętrzach, zaskoczony byłem tym co zobaczyłem. Wspaniale oświetlone wnętrza ukazują bogactwo, misternie wykonanych ornamentów, wspaniałych, barwnych obrazów i ołtarzy ulokowanych w nawach. W czasie swoich wędrówek i zwiedzania nigdy czegoś takiego nie widziałem. Nawet w piękny słoneczny dzień wnętrza gotyckich kościołów zawsze kojarzą mi się ze skąpym oświetleniem, ze światłem wpadającym przez wysoko usytuowane, strzeliste i wąskie okna, przefiltrowanym przez kolorowe szkła witraży. Wszystko co jest w środku zatopione jest w półmroku, owiane tajemniczością i otulone ciszą. Wizerunki świętych widoczne jedynie z konturów wyglądają z mroku, w którym giną wszelkie szczegóły. Wszystko to daje poczucie oderwania od otaczającej nas rzeczywistości, sprzyja zadumie i medytacji. Taki obraz gotyckich świątyń utrwalił się w mojej pamięci.
Wielokrotnie próbowałem zrobić w takich wnętrzach zdjęcia, jednak nie uzyskiwałem godnych pochwalenia się rezultatów. Wymagana była długa ekspozycja, statyw, a jeszcze lepiej lampa błyskowa. Z zewnętrzną lampą obraz zapisany na karcie byłby zapewne czytelny i kolorowy, podobny do tych, które zobaczyłem w albumie o gotyckich kościołach.
Gdybym dysponował sprzętem oświetleniowym o podobnej konfiguracji jak zawodowy fotograf robiący zdjęcia do oglądanego przeze mnie albumu oraz miał stosowne przyzwolenie na wykonywanie zdjęć we wnętrzach kościoła, zapewne zdecydowałbym się na wykonanie takich fotografii i cieszyłbym się uchwyconymi szczegółami. Ale czy na pewno byłby to obraz tego co widziałem… Czy byłby to ten sam kościół ???

