Inexpressible words
which no longer will express your mouth
Sensitive gestures,
fleeting as blow-balls carried with the wind
Empty small benches
concealing in its silence mysterious whispers of lovers…
Drzewo
Obejmuję
pień żywy
słucham jego soków
słucham jak się dzieją żywice
W pniu
tętni moje serce
słucham mojej krwi
Kiedyś opadną liście
a gałąź nad nami
będzie podobna szczelinom
pękniętego nieba
Otworzy się drzewo
wejdę do jego wnętrza
otworzy i zatrzaśnie się ziemia
za nami
Nigdy inaczej się nie kończy
miłość człowieka do drzewa
Tadeusz Śliwiak