Archive for the ‘Polska’ Category

The morning-calm   4 Komentarze

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 7 grudnia 2014 by andipab in Autumn, Morze, Nature, Polska, Scenerie, The Polish landscape

Mrs. Autumn’s Gallery 44   4 Komentarze

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 26 listopada 2014 by andipab in Autumn, Drzewa, Flora, Gdynia, Nature, Polska, Scenerie

Tagged with

The Polish landscape 24   3 Komentarze

Krajobraz polski_24

Posted 24 listopada 2014 by andipab in Drzewa, Flora, Nature, Niebo, Polska, Scenerie, The Polish landscape

Tagged with

Mrs. Autumn’s Gallery_42   1 comment

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 23 listopada 2014 by andipab in Autumn, Człowiek, Drzewa, Las, Nature, Polska, Scenerie, Sopot

Tagged with

Mrs. Autumn’s Gallery_40   Leave a comment

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 22 listopada 2014 by andipab in Autumn, Flora, Nature, Polska, Scenerie

Tagged with

White-Red   Leave a comment

Uprising

Posted 11 listopada 2014 by andipab in Polska

The memory ( 01 November… in Poland )   4 Komentarze

Pamięć

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 2 listopada 2014 by andipab in Polska, Refleksje, Scenerie

The Polish landscape_23   2 Komentarze

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 29 października 2014 by andipab in Autumn, Chmury, Gdynia, Morze, Niebo, Polska, Scenerie, The Polish landscape

Tagged with

Jonasz Kofta “Song o ciszy” (“Song of silence”)   2 Komentarze

Wy mnie słuchacie, a ja śpiewam tekst z muzyką.OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Taka konwencja, taki moment, więc tak jest.
Zaufaliśmy obyczajom i nawykom,
już nie pytamy, czy w tym wszystkim jakiś sens.
A ja zaśpiewać dzisiaj chcę w obronie ciszy,
choć wiem: nie pora, nie miejsce i nie czas

Lecz gdy się milczy, milczy, milczy,
to apetyt rośnie wilczy
na poezję, co być może drzemie w nas
Bo gdy się milczy, milczy, milczy,
to apetyt rośnie wilczy
na poezję, co być może drzemie w nas

Przecież dosyć już mamy huku i jazgotu.
Ale gdy cicho, to źle i głupio nam,
jakby się zepsuł życia niezawodny motor,
coś nie w porządku, jakbyś był już nie ten sam.
Cisza zagłusza, sam już nie wiesz, jaki jesteś,
więc szybko włączasz wszystko, co pod ręką masz.

Bo gdy się milczy, milczy, milczy,
to apetyt rośnie wilczy
na poezję, co być może drzemie w nas
Bo gdy się milczy, milczy, milczy,
to apetyt rośnie wilczy
na poezję, co być może drzemie w nas

Gdy kiedyś nagle łomot umrze w dyskotekach,
do siebie nam dalej będzie niż do gwiazd.
Zanim coś powiesz, tak jak człowiek do człowieka,
cisza zgruchocze i wykrwawi wszystkich nas.
Dlatego uczmy się ciszy i milczenia.
To siostry myśli świadomości przednia straż.

Bo gdy się milczy, milczy, milczy,
to apetyt rośnie wilczy
na poezję, co być może drzemie w nas
Bo gdy się milczy, milczy, milczy,
to apetyt rośnie wilczy
na poezję, co być może drzemie w nas
na poezję, co być może drzemie w nas

Posted 25 października 2014 by andipab in Co mi w duszy gra, Człowiek, Emocje, Morze, Nature, Polska, Scenerie

Early morning mists   2 Komentarze

OLYMPUS DIGITAL CAMERA