Archive for the ‘Fotografia’ Category
The summer, the youth and love in town 4 Komentarze
The heavy weather 2 Komentarze
The wind 8 Komentarzy
The portrait of the jackdaw 4 Komentarze
Snugly the Church Leave a comment
Piosenka o starych ludziach 12 Komentarzy
W starych domach starzeją się schody
Stare dłonie z mozołem wyświechtują poręcze
Stare dłonie z mozołem wyświechtują poręcze
i łamie w krzyżach stare stropy
Już ku tamtej stronie załamani jak żuraw
Szarą derką ścieli im się ziemia
Starzy ludzie bez leku wśród klepsydr na murach
Starzy ludzie bez leku wśród klepsydr na murach
Szukają własnego imienia
Tak na przekór trochę, trochę na nadzieję
W ceracianej okładce noszą jakąś zmarłą
Piszą swoje nazwiska na krzesłach w kościele
Piszą swoje nazwiska na krzesłach w kościele
Starzy ludzie miedzy Bogiem a prawdą
A jeszcze błyszczy im świat
Jak wota pod pańskim krzyżem
Jeszcze w głowie wiatr
Piłsudscy, Narutowicze
Jeszcze „Zachęta” i „Rytm” i „Haberbusch” i secesja
I jakoś nie wierzy nikt
Że to ostatnia procesja
Starzy ludzie obnoszą chorągwie kościelne
Pod którymi już nikt nie walczy
Stare buty skrzypią w marszrutach niedzielnych
Stare buty skrzypią w marszrutach niedzielnych
Skąd powroty już tylko na tarczy
I w krzyżu łamie, coraz ciężej iść
I każda droga krzyżowa
W końcu Pan Bóg dźwigał tylko krzyż
W końcu Pan Bóg dźwigał tylko krzyż
A oni i krzyż i Boga
A jeszcze błyszczy im świat…
In yellow flames of leaves 5 Komentarzy
The first day of November III Leave a comment
The first day of November II 1 comment
The first day of November 1 comment
ŚPIESZMY SIĘ
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego.
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza.
ksiądz Jan Twardowski
