Archiwum autora

Fotografia analogowa (sentymentalny powrót do XX-go wieku).   5 Komentarzy

14A_015511A_0152

16A_0157

17A_0158

Robiąc porządki w szafie wziąłem do ręki swojego starego, wysłużonego Olympusa – analogową lustrzankę, która wiernie mi służyła przez prawie 35 lat. Aparat wspaniale ułożył się w dłoni i nagle naszła mnie ochota na zabawę starym sprzętem. W szufladzie znalazłem nienaświetlony film Kodaka i chociaż deklarowany przez producenta termin przydatności do użycia minął przed prawie ośmioma laty, zdecydowałem się na użycie go. Do aparatu włożyłem nowe baterie  i ruszyłem w plener. Po pierwszym naciśnięciu na spust migawki usłyszałem charakterystyczny trzask i klapnięcie podnoszonego lustra, po czym winder przesunął ze świstem film na następną klatkę. Jakie było moje zdziwienie, gdy po zrobieniu zdjęcia odruchowo przechyliłem aparat do dołu, aby na tylnej ściance spojrzeć na podgląd wykonanej fotografii i… ujrzałem jedynie malutkie okienko z widokiem na brzeg kasety filmu, gdzie zobaczyć można było  jaki film został założony do aparatu. Jak wyszło zdjęcie okaże się po wywołaniu filmu. Po wykonaniu kilku zdjęć przypomniały się dawne nawyki, aparat obsługiwało się komfortowo i fotografowanie sprawiało ogromną przyjemność. Znów powróciło rozumne fotografowanie, kiedy to przed naciśnięciem spustu migawki kilkakrotnie analizowało się dobór poszczególnych ustawień, staranne dobieranie kadru … i tylko po zrobieniu zdjęcia brakowało natychmiastowego podglądu. No cóż, trzeba się uzbroić w cierpliwość, poczekać dwa dni, aby oddać film do wywołania i zobaczyć efekty swojej pracy. Dodatkowo dochodziła niepewność co z tego wyjdzie, albowiem świadomie użyłem przeterminowanego filmu i to przechowywanego w szufladzie biurka, a nie jak kiedyś w specjalnym pojemniku w lodówce.

Zabawa ze starym aparatem była wspaniała, solidnie wykonany sprzęt dawał poczucie niezawodności i stwarzał duże możliwości twórcze. Nawet kupiłem nowy film i z pewnością w krótce znów powrócę do fotografowania aparatem analogowym, choć przyznam szczerze, że z ekonomicznego punktu widzenia trudno znaleźć na to uzasadnienie. Ceny dobrych filmów i usług za wywołanie oraz digitalizację zdjęć są niesamowicie wysokie ( za kilkanaście wywołanych i zeskanowanych filmów można dziś kupić średniej klasy kompaktowy aparat cyfrowy), a na samodzielne wywoływanie i przesiadywanie w ciemni nie bardzo starcza czasu i brakuje ochoty, chociaż… kto to wie Uśmiech

Posted 10 czerwca 2011 by andipab in Fotografia

C’est la vie–ELP   3 Komentarze

Posted 22 Maj 2011 by andipab in Co mi w duszy gra

Następnego dnia po końcu świata   3 Komentarze

E20110522_10E20110522_06

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

E20110522_07

E20110522_11

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

E20110522_03

Posted 22 Maj 2011 by andipab in Fotografia

Szuflandia – 1   3 Komentarze

Rust_1-webZłota polska jesien

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

along the monastic wall_web

Posted 22 Maj 2011 by andipab in Fotografia

Zdążyć przed burzą   2 Komentarze

Zdążyć przed burzą

Posted 17 Maj 2011 by andipab in Fotografia

Sleeping Sun–Nightwish   2 Komentarze

Posted 9 Maj 2011 by andipab in Co mi w duszy gra

Dzikość mego serca–Dżem   Leave a comment

Posted 9 Maj 2011 by andipab in Co mi w duszy gra

Kankan   3 Komentarze

Kankan

Posted 8 Maj 2011 by andipab in Fotografia

Sięgnij do wspomnień   9 Komentarzy

E20110506_3

Kiedy sięgasz pamięcią wstecz
i otwierasz album swych wspomnień,
przywołujesz chwile, które są twoją własnością.

One wciąż żyją w tobie,
a ty w nich.

Udajesz się w podróż do dzieciństwa twej duszy,
by powrócił czyjś uśmiech,
który pamiętasz do dziś,
krajobraz niezapomniany, spacer w deszczu,
ludzie, których kiedyś spotkałeś,
spojrzenie drogich ci oczu…

Z biegiem lat coraz bardziej tęsknimy
do dzieciństwa… 
                                                                                             Małgorzata Stolarska

Posted 6 Maj 2011 by andipab in Refleksje

Bliżej   3 Komentarze

Orchidea

Posted 3 Maj 2011 by andipab in Fotografia