Archiwum autora
Zimowy poranek 3 Komentarze
Troszkę dobra… Leave a comment
Każda kategoria ludzi głosi wartość tych cnót, których nie musi praktykować. Bogaci wychwalają cnotę oszczędności, leniwi mówią dużo o godności pracy.
Oscar Wilde
Najbardziej oburzamy się na grzechy, które najchętniej popełnialibyśmy sami.
Samuel Beckett
Z tego, iż ktoś o cnotach rozprawia, nie można wnosić, że sam cnoty posiada.
Konfucjusz
Łatwiej oczyścić się z wielkich omyłek niż z drobnych świństw.
Marek Hłasko
Zróbcie, by uczciwość opłacała się bardziej niż kradzież, a nie będzie kradzieży.
Konfucjusz
Wiele małych błędów może sprowadzić wielkie nieszczęście. Wszak lawina z małych płatków śniegu się składa, a zasypuje wsie i lasy.
Roderich
Stare tabele–komu to potrzebne… 4 Komentarze
W dobie współczesnych skomputeryzowanych aparatów, które co to nie robią, nikt nie posługuje się dziwacznymi tabelami naświetlań, szarą kartą , czy w opinii wielu osób archaicznymi urządzeniami takimi jak osobny światłomierz. Bo i niby po co??? Wystarczy wybrać tryb AUTO lub Program i pstryk. Nie obrażając nikogo, niektórzy są gotowi nawet wyłączyć samodzielne myślenie.
Czasami przychodzi rozczarowanie, bo nagle coś nie wyszło… Z reguły są to zdjęcia, na których nam akurat bardzo zależało. Okazuje się, że wspaniała automatyka zawiodła, nie dlatego, że jest zła, ale w niektórych warunkach przekracza to jej możliwości. Dlatego warto sięgnąć do ustawień ręcznych i zastosować stare reguły pochodzące jeszcze z czasów fotografii analogowej, gdy aparaty nie posiadały wyrafinowanej automatyki, a o jakości wykonanych fotografii decydowały umiejętności i doświadczenie fotografa. I tu pojawia się drobne „ale”. Jeżeli mamy coś samodzielnie ustawiać warto wiedzieć od czego zacząć, więc może stare tabele czasami się do czegoś przydają. Poniżej podaję kilka podstawowych zasad, może się komuś spodobają…
Najdłuższe dopuszczalne czasy naświetlania dla ruchomych przedmiotów.
*- przy ruchu wyłącznie w kierunku do lub od obiektywu każdy ruch wydaje się wolniejszy
– przy ruchu w poprzek pola widzenia obiektywu ten sam ruch wydaje się co najmniej dwukrotnie szybszy
Motywy nietypowe, których jasności nie można zmierzyć światłomierzem.
|
MOTYW |
ISO 200 |
| Wielkomiejskie ulice w nocy, jasne światła neonów |
Przesłona 1:2 Czas 1/30 [s] |
| Pokaz ogni sztucznych ( migawka nastawiona na „B”, odczekać wybuchy kilku rakiet) |
Przesłona 1:16 |
| Ognisko, płonący dom |
Przesłona 1:5,6 Czas 1/30 [s] |
| Ślad drogi gwiazd w bezksiężycową noc, bez mgły, przy bardzo ciemnym niebie |
Przesłona 1:11 Czas 3 [godz.] |
Najdłuższe czasy naświetlania w odniesieniu do ogniskowej obiektywu przy robieniu zdjęć bez statywu (z ręki)*
Stara zasada wykonywania zdjęć bez statywu (z tzw. ręki) mówi, że aby zdjęcia były nieporuszone na skutek drgań aparatu, najdłuższy czas naświetlania powinien wynosić ok. odwrotność połowy ogniskowej zastosowanego obiektywu czyli
|
Ogniskowa obiektywu [mm] |
Maksymalny czas naświetlania [s] |
|
20 50 100 200 400 |
1/15 1/30 1/60 1/125 1/250 |
*- zasada jest w pełni aktualna dla aparatów bez lub z wyłączoną stabilizacją obrazu
– pod uwagę należy brać rzeczywistą ogniskową obiektywu, a nie jej ekwiwalent dla filmu 35mm
– niezależnie od tej zasady należy uwzględnić dobór czasu migawki z uwagi na ruch fotografowanych obiektów
Czasy naświetlania zdjęć w teatrze i cyrku.
Problemy z fotografowaniem gotyckich kościołów. 3 Komentarze
Długie jesienne i zimowe wieczory, gdy za oknem hula zimny wiatr, a z nieba spadają krople deszczu lub deszczu ze śniegiem, są znakomitą okazją do sięgnięcia po książki, kupione jeszcze, gdy dni były ciepłe i długie, a które po przekartkowaniu trafiły na półkę naszej biblioteki, gdzie oczekiwały na odpowiedniejszy czas.
Właśnie mam przed sobą książkę o gotyckich kościołach. Ilustrowana jest licznymi zdjęciami, prezentującymi gotyckie kościoły fotografowane w różnych miejscach w Europie. Fotografie pokazują wspaniałe architektoniczne bryły gotyckich budowli w ujęciach z zewnątrz, jak i wnętrza kościołów. W przypadku zdjęć robionych na zewnątrz, zachwyca bogactwo oraz wierność oddania szczegółów architektonicznych. Gdy przeglądałem zdjęcia wykonane we wnętrzach, zaskoczony byłem tym co zobaczyłem. Wspaniale oświetlone wnętrza ukazują bogactwo, misternie wykonanych ornamentów, wspaniałych, barwnych obrazów i ołtarzy ulokowanych w nawach. W czasie swoich wędrówek i zwiedzania nigdy czegoś takiego nie widziałem. Nawet w piękny słoneczny dzień wnętrza gotyckich kościołów zawsze kojarzą mi się ze skąpym oświetleniem, ze światłem wpadającym przez wysoko usytuowane, strzeliste i wąskie okna, przefiltrowanym przez kolorowe szkła witraży. Wszystko co jest w środku zatopione jest w półmroku, owiane tajemniczością i otulone ciszą. Wizerunki świętych widoczne jedynie z konturów wyglądają z mroku, w którym giną wszelkie szczegóły. Wszystko to daje poczucie oderwania od otaczającej nas rzeczywistości, sprzyja zadumie i medytacji. Taki obraz gotyckich świątyń utrwalił się w mojej pamięci.
Wielokrotnie próbowałem zrobić w takich wnętrzach zdjęcia, jednak nie uzyskiwałem godnych pochwalenia się rezultatów. Wymagana była długa ekspozycja, statyw, a jeszcze lepiej lampa błyskowa. Z zewnętrzną lampą obraz zapisany na karcie byłby zapewne czytelny i kolorowy, podobny do tych, które zobaczyłem w albumie o gotyckich kościołach.
Gdybym dysponował sprzętem oświetleniowym o podobnej konfiguracji jak zawodowy fotograf robiący zdjęcia do oglądanego przeze mnie albumu oraz miał stosowne przyzwolenie na wykonywanie zdjęć we wnętrzach kościoła, zapewne zdecydowałbym się na wykonanie takich fotografii i cieszyłbym się uchwyconymi szczegółami. Ale czy na pewno byłby to obraz tego co widziałem… Czy byłby to ten sam kościół ???
Pierwszy śnieg 4 Komentarze
No comment 4 Komentarze
Siedząc przy ogniu 2 Komentarze
Przy ogniu siedząc, rozmyślam sobie
o rzeczach, które zobaczyłem,
kwiecistych łąkach, motylach cudnych,
o wiosnach, które przeżyłem.
O żółtych liściach i babim lecie,
o jesieniach minionych,
o mgle porannej, złotym słońcu,
włosach na wietrze zmierzwionych.
Siedzę przy ogniu i myślę sobie,
jakie też świata oblicze,
gdy zima przyjdzie, a po niej wiosna,
której do swych nie doliczę.
Rzeczy tak wielu jeszczem nie widział,
tak licznych tych rzeczy wcieleń:
wszak każdej wiosny w każdym lesie
odmienna się rodzi zieleń.
Siedzę przy ogniu i myślę sobie,
o tych, co żyli w przeszłości,
i tych, co na świat będą spoglądać,
który już mnie nie ugości.
Kiedy tak jednak siedzę i dumam
o czasach dawno minionych,
to przecież uszu ciągle nadstawiam
na rozgwar głosów znajomych.
J.R.R. TOLKIEN “Władca Pierścieni” przekład J. Łoziński – pieśń Bilbo

