Archiwum autora

W starych domach starszych miast
Stare okna a w nich blask
W oknach ludzie starsi śnią
Smutne oczy ich za mgłą
Żyją życiem dawnych gwiazd
Tym wspomnieniem żyje świat
Popatrz w okna starszych miast
Śmiało popatrz w starszą twarz
Pomyśl, że oni kochać chcą
Oni kochani też być chcą
Dzisiaj znowu będą tam
Siwy pan z piękną damą wiodą flirt
Oni przeszli życia szlak
Oni tęsknią do tych lat
Oni już nie toczą walk
Oni tworzą własny świat
Razem też bawili się
Byli młodzi tak jak my
Teraz chwilę poświęć im
Miłość winien im jest świat
Pomyśl, ze oni kochać chcą
Oni kochani tez być chcą
Dzisiaj znowu będą tam
Siwy pan z piękna damą wiodą flirt
Miłość winien im jest świat
Teraz poświęć chwile im
Tym którzy nie toczą walk
Którzy maja własny świat
(z repertuaru zespołu Dżamble)

Zbieram rozsypane kryształy wspomnień
I choć ich blask cieszy tylko przez chwilę
Ostre krawędzie uwierają, a ciężar przytłacza
Uparcie schylam się po kolejny
I uważnie rozglądam się
Żeby żadnego nie przeoczyć.
Pogodny wieczór, ale nie jest zbyt ciepły, bo od morza wieje dość silny w porywach lodowaty wiatr. Z wierzchołka Kamiennej Góry rozpościera się widok na Zatokę Gdańską oraz panoramę Gdyni. Trochę poniżej jest park… w dzień goszczący wielu spacerowiczów, ale wieczorem cichy i spokojny. W gęstwinie gałęzi jeszcze słychać spory ptaków o lepsze miejsce na nocleg, nad głowami coraz częściej przelatują nietoperze, czasami można spotkać tu wędrującego lisa, czasami przebiegającą niemal bezszelestnie kunę. W oddali dwie starsze panie wracają alejką do domu z wieczornego spaceru z pieskiem, na ławeczce przysiadła para cicho rozmawiając. Zmrok rozjaśniają palące się latarnie, które złotym światłem oświetlają zieleń trawników oraz liście drzew i krzewów. Ich światło rzuca długie cienie, dodając parkowi tajemniczego wyglądu. Odgłosy miasta cichną… Gdynia szykuje się do snu.






Każdego dnia posiadacze aparatów fotograficznych na całym świecie wykonują niezliczoną ilość zdjęć zachodów słońca. Choć w pojęciu “ ambitnych pstrykaczy ” jest to motyw kiczowaty, trudno oprzeć się pokusie sięgnięcia po aparat i zatrzymania na zawsze wspaniałej gry świateł i cieni, tego niesamowitego nastroju, ulec magii chwili… Każdy z zachodów jest inny i każdy z nich jest wyjątkowy, szkoda tylko, że zbyt często oglądamy go z okna pędzącego samochodu.

