Kompot z rabarbaru – Jan Rybowicz   Leave a comment

Nie pamiętam twojego imienia,

koloru twoich włosów, oczu.

Nie wiem, kiedy to było,

gdzie, przy jakiej okazji.

Czasem tylko, ostrożnie

wydobywam z pamięci

ten gest, z jakim postawiłaś

przede mną kompot z rabarbaru.

I zaraz, przerażony,

chowam w panice ruch twojej ręki

z powrotem w niepamięć.

Aby nie zwariować z czułości.

Posted 22 lutego 2021 by andipab in Words

Tagged with

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.