Jan Zych
„W sprawie zapominania”
Są w jednym domu drewniane schody;
możesz je spalić,
muzyków upić winem i miodem,
żeby nie grali.Możesz zaorać wąziutkie ścieżki
o zmierzchu siwym,
ażeby wyrósł łubin niebieski
albo pokrzywy.Cały dom w pustkę przemienić możesz,
zasadzić głogi,
aby nie było o żadnej porze
powrotnej drogi.Ale nie można odsunąć wspomnień
jak lampkę wina.
Ten co powtarza co dzień „zapomnę”,
nie zapomina.Zielem zarosną ścieżki, lecz pamięć
– nie ma ratunku –
pamięć powróci tymi schodkami
do pocałunku.z tomu „Zielone skrzypce”, 1955

Dodaj komentarz