Nie o Pokemony mi chodziło, ale o zapłakany Kazimierz n. Wisłą. Ten ulewny deszcz niestety zwiastował całkowite zalanie mieszkania przez sąsiadów z góry. Po powrocie zastałem mieszkanie, w którym poziom wody sięgał kostek. Woda zalała jeszcze w większym lub mniejszym stopniu 5 kondygnacji poniżej mojego piętra. Osuszanie i remont trwał prawie trzy miesiące.
Tak nawet w ulewnym deszczu, chociaż w około totalna komercja (pizza, hotdog, hamburger, oscypki, ciupagi i żaglowce w butelce :( Była też pszczółka Maja, ale nie było Pokemonów).
Nie o Pokemony mi chodziło, ale o zapłakany Kazimierz n. Wisłą. Ten ulewny deszcz niestety zwiastował całkowite zalanie mieszkania przez sąsiadów z góry. Po powrocie zastałem mieszkanie, w którym poziom wody sięgał kostek. Woda zalała jeszcze w większym lub mniejszym stopniu 5 kondygnacji poniżej mojego piętra. Osuszanie i remont trwał prawie trzy miesiące.
PolubieniePolubienie
jesteś za zabawą w Pokemony??? to jakieś nieszczęście!
PolubieniePolubienie
Niestety nie :(((
PolubieniePolubienie
To chyba na szczęście:)
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Tak nawet w ulewnym deszczu, chociaż w około totalna komercja (pizza, hotdog, hamburger, oscypki, ciupagi i żaglowce w butelce :( Była też pszczółka Maja, ale nie było Pokemonów).
PolubieniePolubienie
jak zawsze pięknie :)
PolubieniePolubione przez 1 osoba