Archive for Listopad 2015

The portrait of the jackdaw   4 Komentarze

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 7 listopada 2015 by andipab in Birds, close-up, Faun, Nature, OMD, Wildlife

Goodby Pat

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

                  http://bailey-road.com/2015/11/05/the-final-step/

Posted 7 listopada 2015 by andipab in moment of reflection

Snugly the Church   Leave a comment

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chełmnie

Posted 6 listopada 2015 by andipab in architecture, moment of reflection, OMD, Polska, Scenery

No.117   5 Komentarzy

Posted 6 listopada 2015 by andipab in Bez kategorii

Piosenka o starych ludziach   12 Komentarzy

Starzy ludzie przedmiotów mają coraz więcej
W starych domach starzeją się schody
Stare dłonie z mozołem wyświechtują poręcze
Stare dłonie z mozołem wyświechtują poręcze
i łamie w krzyżach stare stropy

Już ku tamtej stronie załamani jak żuraw
Szarą derką ścieli im się ziemia
Starzy ludzie bez leku wśród klepsydr na murach
Starzy ludzie bez leku wśród klepsydr na murach
Szukają własnego imienia

Tak na przekór trochę, trochę na nadzieję
W ceracianej okładce noszą jakąś zmarłą
Piszą swoje nazwiska na krzesłach w kościele
Piszą swoje nazwiska na krzesłach w kościele
Starzy ludzie miedzy Bogiem a prawdą

A jeszcze błyszczy im świat
Jak wota pod pańskim krzyżem
Jeszcze w głowie wiatr
Piłsudscy, Narutowicze
Jeszcze „Zachęta” i „Rytm” i „Haberbusch” i secesja
I jakoś nie wierzy nikt
Że to ostatnia procesja

Starzy ludzie obnoszą chorągwie kościelne
Pod którymi już nikt nie walczy
Stare buty skrzypią w marszrutach niedzielnych
Stare buty skrzypią w marszrutach niedzielnych
Skąd powroty już tylko na tarczy

I w krzyżu łamie, coraz ciężej iść
I każda droga krzyżowa
W końcu Pan Bóg dźwigał tylko krzyż
W końcu Pan Bóg dźwigał tylko krzyż
A oni i krzyż i Boga

A jeszcze błyszczy im świat…

                                                    Jan Wołek

Posted 5 listopada 2015 by andipab in Co mi w duszy gra, Człowiek

Zaproście mnie do stołu   6 Komentarzy

Elżbieta Wojnowska: Zaproście mnie do stołu

Zaproście mnie
do stołu
Zróbcie mi miejsce
Między Wami
Wspominajcie sobie
Trudne lata
Powiedzcie otwarcie
Co serdecznie boli
Może znajdzie się między wami voyager?
znajdzie się między wami voyager?
znajdzie się między wami voyager?

Opowie o barwnych krajach
Egzotycznych krajach
Ileż to razy
Będziemy wstawać
Wznosząc uroczyste toasty
Po ilekroć zadrży stół
Od śmiesznych powiedzonek
Zaśpiewamy wspólnie
Stare bliskie pieśni
A potem usadowieni wygodnie w fotelach
usadowieni wygodnie w fotelach
zasłuchamy się
w fortepianowe pasaże

Zaproście mnie do stołu
Tu za drzwiami
Podle i samotnie
Zaproście mnie do stołu
Powiedzcie otwarcie
Co serdecznie boli
Może znajdzie się między nami voyager?
znajdzie się między nami voyager?
znajdzie się między nami voyager?

Do stołu
Zróbcie mi miejsce
Między Wami
Wspominajcie sobie
Trudne lata
Powiedzcie otwarcie
Co serdecznie boli

Posted 5 listopada 2015 by andipab in Co mi w duszy gra

In yellow flames of leaves   5 Komentarzy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 3 listopada 2015 by andipab in Autumn, Nature, Scenery, Sky, Stylus 1, Trees

The first day of November III   Leave a comment

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 2 listopada 2015 by andipab in moment of reflection, OMD

The first day of November II   1 comment

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 1 listopada 2015 by andipab in moment of reflection, OMD

The first day of November   1 comment

ŚPIESZMY SIĘ

 

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą

zostaną po nich buty i telefon głuchy

tylko to co nieważne jak krowa się wlecze

najważniejsze tak prędkie że nagle się staje

potem cisza normalna więc całkiem nieznośna

jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy

kiedy myślimy o kimś zostając bez niego.

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna

zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście

przychodzi jednocześnie jak patos i humor

jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej

tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu

jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon

żeby widzieć naprawdę zamykają oczy

chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć

kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze

a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą

i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą

i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości

czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza.

                                                                                          ksiądz Jan Twardowski

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Posted 1 listopada 2015 by andipab in moment of reflection, OMD